yt kanał misji
Archiwa

Trzej Królowie w Kamerunie

Uroczystość Objawienia Pańskiego to jedno z najważniejszych świąt w Kościele Katolickim.  Zaczęto je obchodzić wcześniej niż Boże Narodzenie,  bo już w IV wieku.

Zwyczaj święcenia kredy i kreślenia nią na drzwiach symboli chrześcijańskich narodził się dużo później, bo dopiero w XVIII wieku, chociaż jego ślady znajdziemy już w Starym Testamencie, w Księdze Wyjścia, kiedy to Anioł Śmierci przechodząc przez Egipt ominął domy, których drzwi były oznaczone krwią baranka.  Podobnie, jak krew, znaki, które umieszczamy nad drzwiami naszych domów, świadczą o tym, ze mieszkają w nim wyznawcy Boga Jahwe.

Chrześcijanie spierają się czasem o to, co znaczą litery C.M.B. Tradycja mówi o trzech znaczeniach:

1.Cogito + Bapitismus + Matrimonium ( Poznanie, Chrzest, Małżeństwo) wskazując na historyczne znaczenie Objawienia Pańskiego, w którym wspominano pokłon mędrców, chrzest Jezusa w Jordanie i wesele w Kanie Galilejskiej.

2.Christus +Multorum + Benefactor ( Chrystus dobroczyńcą dla wielu)

3.Christus +Mansionem+Benedicat ( Chrystus błogosławi temu domowi)

W Polsce od XI wieku upowszechnił się ponadto zwyczaj tworzenia od tych liter inicjałów trzech Królów, chociaż nie wiadomo nawet, ilu ich było. Cezary z Arles wywnioskował, że skoro były trzy dary, to darczyńców również było trzech, ale jest to zwykła hipoteza.

No dobrze, to tyle, jeśli chodzi o historię naszego święta.

Naszych czytelników z pewnością bardziej interesuje to, jak obchodziliśmy ten dzień w Kamerunie.

Od rana wiadomo było, że skoro Msza Św. nie była celebrowana jak codziennie o 6 rano, to dzień jest wyjątkowy.

W naszym domu dodatkowo obchodziliśmy urodziny naszej kochanej Epi,

( jej imię w całości to Ephifanie, czyli właśnie „objawienie”). Na jej cześć dziewczyny upiekły specjalne ciasto, które jednak musiało poczekać do wieczora.

Dodatkową atrakcją wieczora miało być odśpiewanie po Mszy Świętej polskiej kolędy, której trzeba było najpierw nauczyć nasze dzieciaki. W rolę nauczyciela wcielił się dzielny Rafał. Tylko on zna tajemny sposób zapisu tekstu tak, że chociaż nie jest to ani po polsku, ani po francusku, jakimś cudem daje się odczytać 😉

Wszystko zostało zarejestrowane przez ukrytą kamerę, więc możecie sobie to, Drodzy Państwo na własne oczy i uszy zobaczyć i usłyszeć.

Po Mszy Świętej o.Darek wraz z całą procesją przy radosnym śpiewie pobłogosławił każde pomieszczenie domu, kropiąc je wodą święconą. Nad drzwiami zostały umieszczone również znaki C+M+B.

Na koniec dnia nadeszła pora na gromkie „Sto lat” i życzenia dla Epi oraz ciasto, które nęciło nas od rana swoim zapachem 🙂