yt kanał misji
Archiwa

Polscy motocykliści podjęli się adopcji serca dzieci z Foyer (+wywiad z inicjatorem)

Od lutego 2015r. forum motocyklistów husarria.com objęło swoją opieką dwóch wychowanków naszego sierocińca: dziewięcioletnią Darielle i rocznego Urbana. Husarria.com łączy polskich motorowców z Irlandii i Irlandii Północnej. Porozmawialiśmy z Tomaszem Gzikiem, pomysłodawcą tej akcji, który w zeszłym roku odwiedził nasz sierociniec.

DusaRRia. Kamerun.Adopcja

Misja-kamerun: Tomaszu, skąd się wziął pomysł adopcji dzieci z naszego sierocińca?

Tomasz Gzik (T.G.): O adopcji na odległość myślałem już od dawna, ale to krótki pobyt na misji o. Darka w Kamerunie, stał się bodźcem, żeby to w końcu urzeczywistnić. Podróżując motocyklem, widziałem jak duża jest skala problemów i biedy, szczególnie wśród ludzi młodych. Za każdym razem odczuwałem smutek wynikający z poczucia bezsilności. Po powrocie do Irlandii, pomyślałem, że może coś jednak zrobić w tej sprawie. Na pewno nie pomożemy wszystkim dzieciom, ale być może, jesteśmy w stanie pomóc chociaż jednemu.

Misja-kamerun: Jakoś tak się składa, że dużo przyjaciół naszego stowarzyszenia przyszło do nas przez miłość do motocykli. Co motocykliści mówią o Afryce, zwłaszcza Kamerunie?

T.G.: Mówią i piszą bardzo dużo, to w dużej mierze zasługa o. Darka, który udostępnia do wypożyczenia motocykle i daje możliwość realizacji naszych wielkich marzeń. Bardzo dobrze pamiętam, jak przeglądając forum „africatwin” natknąłem się na relacje forumowicza z pobytu w Kamerunie. Zafascynowany, zacząłem wertować dostępne informacje, kto to taki ten opisywany w relacji o. Darek Godawa i co on tam robi, przecież tam temperatura nie spada poniżej +40 i ciągle brakuje wody. Znalazłem adres e-mail i napisałem z zapytaniem o możliwość przyjazdu. Odpowiedź, chociaż przyszła dopiero po kilku dniach, to ku mojej wielkiej uciesze była pozytywna.
Był to dla nas niezapomniany czas, przeżyliśmy wielką przygodę, poznaliśmy wielu wspaniałych i życzliwych ludzi, zwłaszcza w sierocińcu. Nie chciałbym straszyć, ale ja tam jeszcze wrócę. Reasumując, to jeszcze trochę i sierociniec w Yaounde, będzie bardziej kojarzony  na świecie z Kamerunem, niż sam Samuel Eto’o.

wspólne zdjęcie HusaRRia

Misja-kamerun: Czy było trudno namówić forum Husarria do adopcji naszych Darielle i Urbana?

T.G.: Byłem bardzo zaskoczony poparciem i pozytywnym odzewem, na posta o adopcji dzieciaka z sierocińca w Kamerunie. Gdzieś po cichu liczyłem na to, bo w grupie będzie nam łatwiej. Mam nadziej, jak najdłużej uda nam się to wspieranie kontynuować. Staramy się w miarę naszych możliwości brać czynny udział w rożnych akcjach charytatywnych. Jesteśmy motocyklistami, nie politykami i lubimy pomagać.

HusaRRia na wyjeździe

Misja-kamerun: Opowiedz trochę o waszym forum. Kiedy powstała Husarria.com, kogo jednoczy, jakie ma cele?

T.G.: Husarria to grupa pasjonatów motocyklizmu, kierujących się ideami wolności i niezależności. To także grono przyjaciół, których łączą setki wspólnie przejechanych kilometrów. Zaczęło się całkiem przypadkowo, całkiem wirtualnie, każdy posiadacz motocykla w tym pięknym kraju, po jakimś czasie poszukuje innych zapaleńców dwóch kołek. Na ulicy ciężko poznać, że Polak, że swój, a w domu przed kompem, można usiąść i spokojnie poszukać.
W Połowie 2006r. jeden z naszych kolegów zakłada temat na forum głównym portalu Gazeta.ie o nazwie „Czy są tu jacyś Polscy motocykliści”.
Pojawia się co raz więcej ludzi zainteresowanych tematem i bardzo szybko forum Gazety.ie staje się miejscem zbyt ciasnym, zbyt publicznym, a za mało naszym. Powstaje wtedy strona HusaRRia.com, która ma na celu ściągniecie jak największej grupy miłośników dwóch kółek, spośród rodaków mieszkających w Irlandii. Działamy i jesteśmy do dziś, w tym momencie zrzeszamy ok. 400 polskich motocyklistów, w większości z Irlandii i Irlandii Północnej.

Tomasz Gzik, 34 lata. Pochodzi z Goraja, małej miejscowości na roztoczu. Motocykle są jego „pasją od dzieciństwa”. W styczniu 2014r. odwiedził nasz sierociniec w Yaounde.

HusaRRia